(M)eat me: Mocno kakaowe brownie Patrycji

Mocno kakaowe brownie

Brownie stosunkowo do innych słodkości powszechnie dostępnych w cukierniach, kawiarniach, restauracjach jest nowością. A w moim kulinarnym żywocie ostatnio zawitało dopiero po raz drugi. Nie ja je zrobiłam, ale to mocno czekoladowe ciasto w formie babeczek w wykonaniu jednej z najbliższych mi osób trafiło prosto w moje serce… i kubki smakowe. Od czasu do czasu, gdy najdzie ochota na coś słodkiego lub jest specjalna okazja, można jak najbardziej pozwolić sobie na słodkie niebo w gębie. I postawić na domowe wypieki zamiast napompowane olejem palmowym, cukrem, syropem glukozowo-fruktozowym i innymi „ulepszaczami” batoniki, cukierki, ciasteczka kupione naprędce w sklepie.

Składniki:
- trzy gorzkie czekolady (30 dag; od razu zwrócę uwagę, by szukać takich czekolad, które mają zawartość masy kakaowej na poziomie minimum 70%, nie zawierają mleka w proszku, oleju palmowego, aromatów innych niż naturalne; im krótszy skład produktu – tym lepiej)
- 1/2 szklanki mąki orkiszowej
- 10 dag masła (unikajmy margaryny!)
- 1 szklanka cukru trzcinowego
- 4 jajka
- odrobina wanilii

Jajka wbijamy do miseczki, dodajemy wanilię i cukier. Mieszamy. Połamane czekolady rozpuszczamy z masłem w rondelku na małym ogniu. Dodajemy uprzednio wymieszaną masę jajeczną. Wszystko mieszamy tak, aby nie było mącznych grudek. Przygotowaną masę przekładamy do wybranej przez siebie formy, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 25-35 minut, w zależności od tego, czy preferujemy ciasto bardziej, czy mniej wilgotne. Brownie możemy spożywać zarówno na zimno, jak i na ciepło.

Jakie wartości dla naszego organizmu ma tak przygotowane brownie?

Z pewnością nie należy włączać takich specjałów do codziennej diety z wiadomych względów, ale niewątpliwie taki deser ma również – obok dużych walorów smakowych – wartość dla naszego zdrowia, o ile zadbamy o odpowiedni dobór składników. Mam tu na myśli nade wszystko wybór czekolady, której najbardziej wartościowym składnikiem jest kakao, dlatego też jego zawartość nie powinna być niższa niż 70% (polecam gorzkie czekolady z Wawelu, ale w sklepach można znaleźć również inne z bardzo dobrym składem, np. z Lindt; pamiętajmy, że tzw. czekolada deserowa to nie to samo, co tzw. czekolada gorzka). Kakao jest źródłem witamin (m. in. ryboflawiny, kwasu foliowego, witamin K i E), mikroelementów (magnezu, żelaza, potasu, wapnia, fosforu, cynku) i zdrowych tłuszczów. Spożywanie kakao poprawia pamięć, zapobiega chorobom układu krążenia czy kamicy nerkowej oraz – oczywiście! – poprawia nastój i łagodzi stres.

Gero apetito!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.